W polskiej polityce ponownie zawrzało. Tym razem przedmiotem sporu stały się słowa prezydenta Karola Nawrockiego dotyczące unijnego programu SAFE, mającego wspierać inwestycje w bezpieczeństwo i obronność państw członkowskich Unii Europejskiej. Krótkie nagranie opublikowane przez premiera Donalda Tuska wywołało falę komentarzy i natychmiastową reakcję ze strony Pałacu Prezydenckiego.
Wystąpienie podczas Poland Future Summit
Podczas forum Poland Future Summit w Warszawie prezydent Karol Nawrocki mówił o stanie polskiej armii oraz perspektywach rozwoju krajowego przemysłu obronnego. Podkreślił, że Polska dysponuje obecnie ponad 200-tysięczną armią i konsekwentnie wzmacnia swoje zdolności obronne poprzez zakupy nowoczesnego sprzętu i rozwój krajowej produkcji zbrojeniowej.
W trakcie przemówienia padły również słowa dotyczące finansowania sektora obronnego:
„Dzisiaj ten przemysł zbrojeniowy będzie się rozwijał m.in. za sprawą kredytu, który trafił do Polski — kredytu z Unii Europejskiej.”
Wypowiedź została odebrana jako odniesienie do programu SAFE, czyli unijnego instrumentu finansowego przeznaczonego na wsparcie inwestycji w bezpieczeństwo i obronność.
Donald Tusk: „Co Pan nie powie…”
Premier Donald Tusk opublikował fragment wystąpienia prezydenta na platformie X, opatrując go krótkim, ale wymownym komentarzem:
„Co Pan nie powie…”
Wpis został odczytany jako sugestia, że prezydent zmienił swoje stanowisko wobec programu SAFE. Przypomniano bowiem, że w marcu Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą ten mechanizm, argumentując, że wieloletnie zadłużanie na potrzeby obronności może prowadzić do uzależnienia bezpieczeństwa Polski od decyzji instytucji unijnych.
Pomimo prezydenckiego weta Polska ostatecznie przystąpiła do programu.
Szef MON krytykuje prezydenta
Do sprawy odniósł się również minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Szef MON stwierdził, że prezydent w końcu dostrzegł znaczenie programu SAFE dla rozwoju polskiego przemysłu zbrojeniowego.
„Wreszcie! Prezydent Nawrocki dostrzegł, że przemysł zbrojeniowy będzie się rozwijał za sprawą programu SAFE.”
Minister dodał, że prezydenckie weto opóźniło ważny projekt zarówno dla bezpieczeństwa państwa, jak i dla polskiej gospodarki, a także zablokowało środki przeznaczone dla służb.
Według Kosiniaka-Kamysza od początku należało opierać debatę na faktach, a nie – jak określił – „błędnej propagandzie z Nowogrodzkiej”.
Pałac Prezydencki: Premier wyciął wypowiedź z kontekstu
Na reakcję premiera szybko odpowiedział rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. Zarzucił Donaldowi Tuskowi opublikowanie jedynie fragmentu przemówienia i pominięcie jego dalszej części.
„Panie Premierze, co Pan nie powie, to wytnie… W wycinanki też trzeba umieć. Proszę uważnie posłuchać do końca. To tylko kilkadziesiąt sekund prawdy. Wytrzyma Pan, prawda?”
Według rzecznika prezydent nie zmienił swojego stanowiska wobec SAFE, lecz mówił o alternatywnym projekcie nazwanym „Polski SAFE 0 proc.”.
„Polski SAFE 0 proc.” i rezerwy złota NBP
Jak wyjaśnił Leśkiewicz, dalsza część wystąpienia prezydenta dotyczyła możliwości finansowania części wydatków obronnych poprzez rewaluację rezerw złota zgromadzonych przez Narodowy Bank Polski.
Zdaniem prezydenta takie rozwiązanie mogłoby pozwolić na zwiększenie środków na bezpieczeństwo bez konieczności nadmiernego zadłużania kraju i bez uzależniania strategicznych decyzji od mechanizmów unijnych.
Na zakończenie swojego wpisu rzecznik prezydenta skierował również uszczypliwy komentarz pod adresem szefa rządu:
„Ps. Jak naprawa zapaści w służbie zdrowia? Czy coś drgnęło?”
Kolejny polityczny spór
Wymiana zdań między premierem a Pałacem Prezydenckim pokazuje, że kwestie bezpieczeństwa i finansowania obronności pozostają jednymi z najbardziej spornych tematów na polskiej scenie politycznej. Spór wokół programu SAFE prawdopodobnie jeszcze długo będzie wywoływał polityczne emocje, szczególnie w kontekście rosnących wydatków na obronność i przyszłej roli Polski w europejskich projektach bezpieczeństwa.
