W polskiej debacie publicznej wybuchła kolejna gorąca dyskusja, tym razem dotycząca sytuacji finansowej artystów i planowanych dopłat do składek emerytalnych dla twórców o nieregularnych dochodach. Iskrą zapalną okazał się wpis lidera Konfederacji, Sławomir Mentzen, który określił część artystów mianem „nierobów”. Na jego słowa bardzo ostro zareagował muzyk Maciej Maleńczuk.
O co chodzi w projekcie?
Proponowane rozwiązanie zakłada wsparcie dla zawodowych artystów, którzy ze względu na nieregularne dochody nie są w stanie odprowadzać wystarczających składek emerytalnych. System miałby obejmować dopłaty do składek ZUS oraz coroczną weryfikację sytuacji finansowej twórców. Jeśli dochody artysty wzrosłyby, wysokość wsparcia zostałaby ograniczona.
Zwolennicy projektu podkreślają, że wiele osób związanych z kulturą pracuje na umowach krótkoterminowych, realizuje pojedyncze projekty i nie ma gwarancji stałych zarobków. W efekcie po wielu latach pracy mogą pozostać bez minimalnego zabezpieczenia emerytalnego.
Wpis Mentzena wywołał lawinę komentarzy
Do projektu odniósł się Sławomir Mentzen, publikując w mediach społecznościowych wpis, w którym stwierdził:
„Nie zgadzam się z tym, żeby ludzie zarabiający najniższą krajową płacili za emerytury nierobów!”
Słowa polityka błyskawicznie wywołały falę reakcji. Część internautów poparła jego stanowisko, argumentując, że każda grupa zawodowa powinna samodzielnie zadbać o swoją przyszłość emerytalną. Inni uznali jednak, że wypowiedź była krzywdząca dla środowiska artystycznego.
Ostra odpowiedź Maleńczuka
Maciej Maleńczuk nie krył oburzenia. W rozmowie z mediami skrytykował polityka, zarzucając mu brak zrozumienia dla realiów pracy artystów. Muzyk przypomniał, że wielu twórców poświęca lata na naukę i rozwój, inwestując ogromne środki w instrumenty i edukację, a mimo to często zarabia niewiele.
Artysta wskazał również na środowisko muzyków jazzowych, którzy mimo wieloletniej pracy i wysokich umiejętności nie mogą liczyć na stabilne dochody. Jego zdaniem sprowadzanie wszystkich artystów do określenia „nieroby” jest niesprawiedliwe i pomija znaczenie kultury w życiu społecznym.
Polska podzielona
Spór szybko przerodził się w szerszą dyskusję o wydatkach publicznych i roli państwa w finansowaniu kultury. Jedni uważają, że twórcy zasługują na specjalne wsparcie ze względu na specyfikę swojej pracy. Inni są przekonani, że dodatkowe dopłaty oznaczają przerzucanie kosztów na podatników i tworzenie kolejnych przywilejów dla wybranych grup zawodowych.
Jedno jest pewne – wymiana zdań między Maciejem Maleńczukiem a Sławomirem Mentzenem ponownie rozpaliła emocje i pokazała, jak głęboko podzielona jest opinia publiczna w kwestii finansowania kultury i odpowiedzialności państwa za przyszłość artystów.
