Kolejny termin przesłuchania kardynała Stanisława Dziwisza zakończył się jego nieobecnością. Były metropolita krakowski miał wystąpić jako świadek w głośnym procesie cywilnym dotyczącym odpowiedzialności Archidiecezji Krakowskiej za krzywdy, których – według pozwu – doznał Janusz Szymik jako dziecko. Sprawa wywołuje coraz większe zainteresowanie opinii publicznej, a sąd nie ukrywa rosnącego zniecierpliwienia.
Sprawa o wielomilionowe odszkodowanie
Proces toczy się przed Sądem Okręgowym w Krakowie. Powód, Janusz Szymik, domaga się 20 milionów złotych zadośćuczynienia od Archidiecezji Krakowskiej. Twierdzi, że jako nieletni był przez wiele lat wykorzystywany seksualnie przez księdza Jana W., a instytucje kościelne nie podjęły odpowiednich działań, aby zapobiec dalszym nadużyciom.
Kolejna nieobecność hierarchy
Kardynał Stanisław Dziwisz został wezwany do złożenia zeznań jako świadek. Nie pojawił się jednak na rozprawie po raz kolejny. Wcześniej Archidiecezja informowała sąd, że powodem nieobecności były problemy zdrowotne hierarchy, a sąd zobowiązał go do przedstawienia stosownego zaświadczenia lekarskiego.
Podczas kolejnego terminu sąd poinformował, że kardynał przekazał informację o zaplanowanym wyjeździe zagranicznym, obejmującym między innymi pobyt w Watykanie. Ta okoliczność wzbudziła wątpliwości co do wcześniejszych wyjaśnień dotyczących stanu zdrowia.
Sędzia: sąd może zastosować przymus
Sędzia prowadząca postępowanie zwróciła uwagę, że świadek ma obowiązek stawić się przed sądem. Podkreśliła również, że w przypadku dalszego niestawiennictwa przepisy przewidują możliwość nałożenia grzywny, a nawet zarządzenia przymusowego doprowadzenia świadka przez policję.
Zdaniem sądu planowany wyjazd zagraniczny może pozostawać w sprzeczności z wcześniejszymi argumentami dotyczącymi niemożności osobistego stawienia się na rozprawie z powodów zdrowotnych.
Kolejne decyzje należą do sądu
Na obecnym etapie postępowania nie zapadły jeszcze decyzje dotyczące ewentualnych środków przymusu wobec kardynała. Sąd ma wyznaczyć kolejny termin przesłuchania i ocenić, czy przedstawione usprawiedliwienia spełniają wymogi przewidziane przez prawo.
Proces pozostaje jedną z najgłośniejszych spraw cywilnych dotyczących odpowiedzialności instytucjonalnej Kościoła za przypadki wykorzystywania seksualnego małoletnich. Ostateczne rozstrzygnięcia będą zależały od dalszego przebiegu postępowania oraz oceny zgromadzonego materiału dowodowego.
